Instagram‐ jak ulepszyć profil na Instagramie

by Moni

Na początku chcia­łam napi­sać żeby nikt nie brał osobi­ście tego, co zostało tutaj napi­sane. Ten tekst powstał w wyniku moich obser­wa­cji i tego, że często pisze­cie mi, że Wasz profil na Instagramie stoi, ludzie nie lajkują, nie przy­bywa nowych a starzy powoli odcho­dzą. Nikomu nie będę narzu­cać co ma publi­ko­wać a ‘ładne’ zdję­cie to poję­cie względne, bo każdy lubi co innego, mogę jedy­nie podpo­wie­dzieć a Wy już sami zdecy­du­je­cie co z tym zrobi­cie. Dla mnie osobi­ście może­cie publi­ko­wać codzien­nie to samo. Nawet gdyby to była tylko czarna kartka z napi­sem ‘dzień dobry’ nie zosta­wię Was, może będę mieć poślizg z komen­to­wa­niem:) ale będę z Wami.

Na samym początku odpo­wiedz sobie na pyta­nie ‘co ja tutaj robię’. Czy rozkrę­casz bloga, może rekla­mu­jesz produkty marek, może jesteś tutaj tylko dla zabawy. Nieważne którą odpo­wiedź wybra­łeś, ale jeśli chcesz rozwi­jać konto, (a podej­rze­wam, że gdyby to była tylko zabawa, nie narze­kał­byś na shadow­bana i małe zasięgi) posta­raj się aby inni chcieli oglą­dać i czytać Twoje publi­ka­cje, albo chociaż jedno z dwóch. Czasami piękne zdję­cia same się potra­fią obro­nić a czasami wystar­czy emocjo­nu­jący tekst, który przy­cią­gnie nowe osoby.

Jeśli ktoś daje Tobie rady, korzy­staj z nich. Nie musi to być od razu Scraperka czy Alabaster fox. To, że niektóre dziew­czyny nie mają dużej społecz­no­ści, nie ozna­cza, że nie mówią prawdy. A mogą pomóc w niektó­rych aspek­tach. Miałam kiedyś taką wymianę zdań z jedną dziew­czyną. To jest temat na osobny post, ale napi­szę tylko, że nie potrze­bu­jesz super świet­nego aparatu i profe­sjo­nal­nego programu do obróbki zdjęć. Wystarczą chęci do pracy, nauki i wysłu­cha­nie kogoś ciut bardziej doświad­czo­nego, nieko­niecz­nie z wielką audien­cją folo­wer­sów na Instagramie. Kiedyś zosta­łam spro­wa­dzona na ziemię bo : ‘co ty możesz wiedzieć o Instagramie, masz raptem 1000 folow­sów’. Fakt wiem niewiele, ale sporo widzę i tym się z Wami dzielę.

Jeśli widzisz, że Twoje zdję­cia ostat­nio cieszą się małą popu­lar­no­ścią, pomyśl, co możesz zmie­nić. Pamiętaj, ludzie się nudzą. Jeśli doda­jesz codzien­nie zdję­cia na tym samym tle, ciągle z tym samym kubkiem kawy i ręką trzy­ma­jącą ten kubek, wiedz, że ludziom mogą się ‘prze­jeść’ Twoje fotki. Jeśli uważasz, że napra­co­wa­łeś się przy robie­niu swojego flatlaya, że ludzie powinni doce­nić Twój wkład i czas jaki na to poświę­ci­łeś lajkami i klik­nię­ciem ‘follow’, możesz się zdzi­wić. To, że Ty tak uważasz, nie ozna­cza, że wszy­scy będą lubić twoje zdję­cia. Czasami wydaje nam się, że zdję­cie jest świetne, nato­miast inni mogą uważać inaczej. Nie możesz też obra­żać się, że tyle pracy idzie na marne, starasz się a nikt nie klika. Jeśli tak właśnie jest, zasta­nów się co możesz zmie­nić. Jeśli uważasz, że nie musisz nic zmie­niać, pomyśl jakie profile Ciebie odstra­szają, jakich masz dosyć i wtedy jesz­cze raz prze­myśl koncep­cję swoich fotek.

Kiedyś zapro­po­no­wa­łam jednej kole­żance z insta żeby może spró­bo­wała zamiast tych wszyst­kich wymyśl­nych ukła­da­nek, zrobić jedno mini­ma­li­styczne zdję­cie. Zapytała jak ja bym się czuła gdyby mi zapro­po­no­wała, żebym ja robiła full flatlaje. Uwierzcie, od roku, odkąd zało­ży­łam nowe konto, zasta­na­wiam się co mogę zmie­nić. Nie obra­żam się jeśli ktoś napi­sze mi, że widzi, że szukam swojego stylu. Nie obra­żam się, jeśli ktoś mi napi­sze, że jedno zdję­cie trochę odstaje. Nie obra­zi­ła­bym się gdyby ktoś mi napi­sał, że moje zdję­cia są do niczego (nikt mi tak jesz­cze tak wprost nie napi­sał, ale mój mąż to czło­wiek szczery do bólu i jeśli któreś zdję­cie jest dla niego brzyd­kie, nie słodzi mi, tylko mówi prosto z mostu). Próbowałabym zrobić wszystko, żeby moje zdję­cia były coraz lepsze. Pamiętaj, jeśli piszesz mi, że nie wiążesz swojej przy­szło­ści z Instagramem a potem narze­kasz, że ludzie nie klikają a powinni bo ciężko na to pracu­jesz, odpo­wiedz sobie czy aby na pewno ? Po co Ci audien­cja skoro Instagram to tylko zabawa ?

Tą część trochę rozwinę, bo nieraz czyta­łam, że fajnie byłoby gdyby praca jaka wkła­dana jest w zrobie­nie zdję­cia była doce­niona właśnie przez klik­nię­cie serduszka albo ‘follow’. Zgadzam się. Ale moim zdaniem w tym momen­cie powinno się wrócić do początku i zadać pyta­nie z drugiego akapitu w tym, tekście : ‘co ja tutaj robię’ Jeśli mówisz, że to zabawa i lubisz robić zdję­cia i czer­piesz z tego satys­fak­cję to tysiące obser­wa­to­rów nie są Tobie potrzebni. Jeśli czujesz frustra­cję i boli Cię brzuch na samą myśl o zrobie­niu zdję­cia albo czujesz złość, zasta­nów się czemu. Wiecie co ja myślę na ten temat ? Uważam, że osoby, które bardzo narze­kają na brak zain­te­re­so­wań swoim profi­lem i zdję­ciami a które mają nara­zie mniej­szą liczbę obser­wa­to­rów zacho­wują się jakby trochę się bali okre­ślić na co im to wszystko. Dla mnie Instagram to rozrywka, mobi­li­za­cja do robie­nia zdjęć i nie ukry­wam, że chcia­ła­bym z tego żyć. Może nieko­niecz­nie z Instagrama, ale z robie­nia zdjęć owszem.

Algorytm jest do niczego, zgadzam się, ale narze­ka­nie nic nie pomoże. To jest tylko nakrę­ca­nie siebie samego na porażkę. Zresztą zwróć uwagę, że bardzo często jest tak, że konto raz rośnie w zastra­sza­ją­cym tempie a potem jest stagna­cja. Ja tego doświad­czy­łam. Tutaj chyba tylko cier­pli­wość pomoże i wytrwa­łość. Podam przy­kład dwóch dziew­czyn, które zało­żyły Instagram 2 lata temu ! Są total­nie różne, mają zupeł­nie inny styl, ale to co je łączy to wytrwa­łość i ogra­ni­cze­nie narze­ka­nia. Właściwie nie pamię­tam kiedy żaliły się, na brak zain­te­re­so­wań swoimi zdję­ciami. Pierwsza z nich pierw­sze zdję­cie dodała 7 listo­pada 2016 roku. Wiesz o kim piszę ? Ola Poems. Zebranie ponad 10 tyś obser­wa­to­rów zajęło jej prawie dwa lata ! Znasz ? Widziałeś jej zdję­cia ? Może teraz uświa­do­misz sobie, że czasami piękne zdję­cia nie wystar­czą. Tutaj potrzeba dużo cier­pli­wo­ści. Druga dziew­czyna to kate​.simple​.life z którą jestem od samego początku ! Jej również 2 lata zajęło zebra­nie pierw­szych 10 tyś ! Moja rada dla Ciebie to keep going and smiling:)

Wiesz na co najczę­ściej zwra­cam uwagę odwie­dza­jąc profile na Instagramie ? Czy po tej wizy­cie dostanę oczo­pląsu czy nie. Wyobraź sobie, że wcho­dzisz na kogoś profil i witają Cię zdję­cia po których nie może dojść do tego co autor miał na myśli. Ja wiem, że flatlaje mają to do siebie, że dają prze­waż­nie efekt chaosu, ale posta­raj się, żeby na ‘siatce’ było widać co poka­zu­jesz. Nie ma nic gorszego dla mnie, kiedy przed­mioty zlewają się a całość przy­tła­cza ciemne lub jasne tło i 10 minut zajmuje mi dopa­trze­nie się co tak naprawdę na zdję­ciu się znaj­duje. Nie, nie chodzi mi o to, że masz zmie­nić swój styl. Postaraj się tylko o to, żeby cała kompo­zy­cja była widoczna i nie przy­pra­wiała o ból głowy. Flatlay to nie moja bajka. Uwielbiam oglą­dać te wszyst­kie ukła­danki, widać duży wkład autora w zdję­cie. Ale czasami mniej znaczy więcej. Wiecie o co mi chodzi ?

Najważniejsza rzecz o której wspo­mnia­łam już w tym tekście to otwar­tość na zmiany i rady. Rady i krytykę, ale krytykę konstruk­tywną. Jeśli widzisz, że ktoś chce Ci wbić szpi­leczkę (ale nie każdy chce to zrobić, uwierz mi), odsuń takiego kogoś od siebie i rób swoje. Jeśli ktoś daje Tobie rady, co możesz popra­wić lub zmie­nić, skorzy­staj. Nie musisz robić ‘prze­me­blo­wa­nia’ całego profilu, czasami wystar­czy drobna kosme­tyka, żeby zoba­czyć efekty.

Nie zacho­wuj się jak gwiazda bo gwiazdy też spadają. Nastawienie tylko na sukces nie jest dobre. Zachowaj równo­wagę i zdrowy rozsą­dek. Ludzie latami pracują na duże społecz­no­ści. Każdy zaczy­nał tak jak Ty i ja, czyli od zera. Ciężka praca popłaca. Wysiłek i wytrwa­łość dają najlep­sze nagrody. Jeśli chcesz na już i teraz bez wkładu własnego i samo­za­par­cia, zrezy­gnuj. Jeśli uważasz, że jesteś świetny i nie potrze­bu­jesz zmian, tylko ludzie są jacyś dziwni bo nie widzą Twojego poten­cjału, pomyśl czemu tak się dzieje, albo zrezy­gnuj. Pokora czyni mistrzów, pamię­taj o tym.

Bardzo często zaczy­nają mnie obser­wo­wać profile, które koli­dują z moją este­tyką wizu­alną i psychiczną, a ocze­kują follow za follow. Zdjęcia robione byle jak, nasta­wie­nie tylko na zysk i bycie krnąbr­nym nikogo na szczyt nie zapro­wa­dziło. Ze wspo­mnianą insta kole­żanką bardzo się lubimy i nie miałam zamiaru nikogo obra­zić. Chciałam się podzie­lić moim doświad­cze­niem. Może kogoś zain­spi­ruję, pomogę. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty bardzo prze­pra­szam. Ściskam mocno, Moni:*

Witaj mój drogi Czytelniku:* Cieszę się, że prze­brną­łeś przez lawinę liter. Jeśli spodo­bał Ci się ten tekst, podziel się nim z przy­ja­cie­lem. Może i jego zain­spi­ruje. Możesz odwie­dzić mój mały, kwadra­towy świat @moni.leoni tutaj jest mnie najwię­cej. Jeśli lubisz kolor różowy, będziesz zachwy­cony:) Ściskam mocno, Moni:*

Może Ci się spodobać

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda