Kilka myśli zebranych, płynących z serca mamy

by Moni

Jesteś jesz­cze taki malutki. Za kilka dni skoń­czysz rok a ja się zasta­na­wiam, co będzie jak skoń­czysz dwa, pięć, dzie­sięć. Wiem, jestem trochę nado­pie­kuń­cza. Pamiętam jak wście­ka­łam się na swoją mamę za tą nado­pie­kuń­czość. Teraz sama kiedy gram tę rolę wiem, co to za ciężki kawa­łek chleba jest. Nie przez niewy­sy­pia­nie, ciągle brudne pranie, piętrzące się sterty garów w zlewie, tego nikt ci nie powie o macie­rzyń­stwie, że jest tak strasz­nie emocjo­nalne. Kiedyś moja mama powie­działa, że zrozu­miem jak sama zostanę matką i zrozu­mia­łam, aż za dobrze na czym ta rola polega. To nie tylko pielu­chy, oliwki i zasypki, ale pęknięte serce z niemocy, kiedy płaczesz w nocy a ja nie wiem jaki jest tego powód. To co mogę ci dać w tym momen­cie to moje serce i ręka, która cię ochroni, gdy się potkniesz stawia­jąc swoje pierw­sze kroki. Wiem, że kiedy zaczniesz stawiać kroki w doro­sło­ści niewiele będę mogła zrobić. Teraz jest czas, aby ukształ­to­wać w tobie dobroć i wraż­li­wość, której dzisiaj jest tak mało.

Bądź wraż­liwy. Nie słuchaj tych, którzy mówią : ‘musisz być macho’, oni nie wiedzą czym jest wraż­li­wość. Bądź wraż­liwy na to co mówić będzie twoja wybranka serca, pociesz jeśli będzie tego potrze­bo­wać, pogłaszcz i przy­tul. Przynieś koc i herbatę. Porozmawiaj. Bądź wraż­liwy.

Bądź rozsądny. Pewnie słysza­łeś o tym, że gdy kobieta mówi ‘nie’ znaczy ‘tak’ i na odwrót. Pamiętaj Synku, gdy kobieta mówi NIE, to znaczy NIE. ‘nie, nie chcę iść z tobą do kina’, ‘nie nie chcę się z tobą umówić’, ‘nie, nie jesteś w moim typie’. Bądź rozsądny. I pamię­taj, że zawsze znaj­dzie się wyją­tek od reguły‐​jedzenie.

Myśl o tych których kochasz. Nie bądź egoistą. Nie jesteś pępkiem świata. Kiedyś byłeś, miałeś wtedy kilka tygo­dni, miesięcy, lat. Byłeś naszym pępkiem świata. Kiedyś i ty będziesz miał taki i zrozu­miesz, czemu ci o tym napi­sa­łam.

Otaczaj się dobrymi ludźmi. Chciałabym zawsze móc cię chro­nić. Wiem, jest to niemoż­liwe. Kiedyś sam będziesz musiał się zmie­rzyć z rzeczy­wi­sto­ścią. Kiedy nogi zapro­wa­dzą cię w doro­słość, miej przy sobie ludzi, którzy cię wesprą, podniosą i pocie­szą, cieszyć się będą z twoich sukce­sów albo dążyć będą do nich u twego boku. Wszystkich innych omijaj.

Uśmiechaj się. To nic nie kosz­tuje a potrafi zmie­nić wszystko. Bądź życz­liwy.

Bądź sobą.

Mama.

Może Ci się spodobać

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda